Ostatnio wszędzie głośno o nowym ekspresie marki Philips, jakim jest Baristina. Ten niewielkich rozmiarów automatyczny ekspres kolbowy opisywany jest jako: innowacyjny i przełomowy. Jednak czy rzeczywiście jest takim marzeniem każdego kawosza i spełni oczekiwania amatorów kawy? Przekonajmy się!
Philips Baristina to stylowy, elegancki i kompaktowy ekspres do kawy – ale czy to wystarczy?
Już na pierwszy rzut oka Baristina prezentuje się całkiem nieźle – całość zachowana w matowej, mlecznej bieli tworzy elegancki, a zarazem ponadczasowy design. Ten model ekspresu dostępny jest również w czarnej wersji kolorystycznej. Możliwy jest także wybór spośród kilku kolorów uchwytu portafiltra.
Minimalistyczny styl Baristiny sprawdzi się więc zarówno w nowoczesnych, jak i bardziej klasycznych wnętrzach. Z pewnością niejednego posiadacza niewielkiej kuchni zachwyci również rozmiar Baristiny – jest to bardzo kompaktowy model ekspresu – jego wymiary to jedynie 180 mm szerokości, 345 mm wysokości oraz 380 mm głębokości.
Philips Baristina a jakość wykonania ekspresu

Niestety na wyśmienitym designie oraz kompaktowych wymiarach, mocne strony ekspresu kolbowego Baristina zdają się powoli kończyć – a mówiąc to, mam na myśli między innymi jakość z jaką została wykonana Baristina – niestety pozostawia ona wiele do życzenia. Obudowa, jak i uchwyt portafiltra wykonane zostały z bardzo cienkiego plastiku, który bez większego problemu ugina się i odkształca, nawet pod niewielkim naciskiem. Tacka ociekowa jest malutka i wydaje się być nie do końca spasowana do ekspresu, co skutkuje łatwym jej przesuwaniem oraz chybotaniem.
Dodatkowo pomiędzy tacką ociekową, a portafiltrem Baristiny jest dość niewielka przestrzeń – także jeżeli lubisz pić większą kawę lub z dodatkiem mleka, to musisz wyjmować tackę ociekową, żeby zmieścić filiżankę większą niż do espresso. Tak więc po bliższych oględzinach niestety Philips Baristina już tak bardzo nie zachwyca, z uwagi na fakt użytych materiałów. Ale! Do stworzenia Baristiny Philips wykorzystał 50% plastiku z recyklingu, a to już jest jak najbardziej na plus.
Philips Baristina – maksimum smaku, minimum wysiłku?

Philips Baristina to zautomatyzowany ekspres kolbowy, który miał być odpowiedzią na potrzeby wymagających użytkowników – maksimum smaku przy minimum wysiłku. Jednak czy faktycznie tak jest? Rzeczywiście obsługa Baristiny jest banalnie prosta – ekspres posiada jedynie 3 przyciski, a urządzenie samo odmierza ilość ziaren, mieli je i ubija kawę w kolbie. Tak więc do codziennego użytkowania ekspresu Baristina nie potrzebujesz żadnego przygotowania i nawet najmniejszych umiejętności czy doświadczenia baristycznego.
Łatwość użytkowania oraz czyszczenie ekspresu kolbowego Philips Baristina
Po naciśnięciu przycisku z wybraną kawą (espresso lub lungo) i przesunięciu portafiltra w prawo, ekspres sam zajmuje się Twoją kawą. Jedynie co pozostaje na koniec do zrobienia, to opróżnienie i wyczyszczenie portafiltra – tu Philips Baristina rzeczywiście początkowo mnie urzekła – opróżnianie portafiltra bez konieczności posiadania odbijaka czy stukania o kosz na śmieci, zastąpione zostało jednym przyciskiem, który pozwala na wygodne uwolnienie ciasteczka z kolby.
Jednak system opróżniania portafiltra z fusów za pomocą jednego kliknięcia ze wspaniałego, szybko zmienił się w dość irytujący. Owszem, wyrzucenie fusów jest szybkie i bardzo komfortowe, ale już po przepłukaniu portafiltra tak fajnie nie jest – ponieważ w jego wnętrzu pozostaje woda, która chlupie i bardzo nie chce stamtąd wyjść, co uniemożliwia dokładne jego osuszenie. Może nie jest to jakiś największy dramat, ale musisz chwilę odczekać, aż woda ścieknie i ponownie będziesz mógł włożyć kolbę do ekspresu.

Łatwość obsługi ekspresu Philips Baristina niestety wiąże się z faktem, iż nie mamy do czynienia z praktycznie żadną możliwością personalizacji swojej kawy – nie możemy zdecydować jak grubo mają być zmielone ziarna, a rozmiar i intensywność napoju sprowadzają się jedynie do 2 opcji: espresso oraz lungo. A fakt braku możliwości zmiany ustawień młynka, przekłada się na jakość parzonej kawy (która jest raczej słaba), ponieważ predefiniowane fabryczne ustawienie młynka mieli ziarna dość grubo.
Jedyną dodatkową funkcją jest przycisk zwiększający intensywność napoju – ale jak bardzo – nie wiadomo, ponieważ tu również nie ma żadnych dodatkowych opcji regulacji.
Jakość otrzymanej kawy z ekspresu Philips Baristina
Jakość otrzymanej kawy również nie jest powalająca – espresso przygotowane za pomocą Baristiny wychodzi nieco zbyt „słabe” i wodniste. Ekstrakcja mierzona refraktometrem dla profesjonalnego espresso powinna wynosić od 8% do 12% TDS (Total Dissolved Solids – oznacza to ilość substancji stałych rozpuszczonych w naparze, wyrażoną w procentach. A mówiąc trochę prostszymi słowami – określa jak „gęsta” lub skoncentrowana jest kawa), espresso przygotowane w Baristinie osiąga wynik w przedziale 5% do 6% TDS, co wyczujesz od razu, nawet nie będąc wielkim koneserem. Ciężko tu więc mówić o prawdziwie baristycznej jakości… Dla fanów wyrazistego smaku i porządnej dawki kofeiny, będzie to zdecydowanie niewystarczające.

Nie pomaga również fakt, iż Baristina nie posiada zintegrowanego systemu mlecznego, przez co wielbiciele kaw mlecznych nie znajdą w niej dosłownie nic dla siebie. Istnieje oczywiście opcja dokupienia dodatkowego urządzenia do spieniania mleka ofertowanego przez Philips, jednak takie rozwiązanie sprawia, że te kilka przewag, które posiada Baristina (gabaryt oraz stosunkowo niewielka cena) przestają obowiązywać. Zestaw ekspresu ze spieniaczem do mleka zajmuje już sporo miejsca i cenowo zbliża się do ekspresów ze zintegrowanym spieniaczem.
Dobre strony ekspresu Philips Baristina
Jednak, żeby nie kończyć tak bardzo pesymistycznie Baristina ma jeszcze kilka dobrych stron: warty dodania jest na przykład fakt, iż ekspres Philips Baristina bardzo szybko się nagrzewa, jak na takie małe urządzenie. Cały proces wykonania kawy nie trwa długo, bo już w około 43 sekundy będziesz mógł cieszyć się gorącym espresso. Przydatną opcją w ekspresie Philips Baristina może również okazać się możliwość zaparzenia kawy z gotowych, już zmielonych ziaren – np. kawy bezkofeinowej – w tym celu wystarczy, że umieścisz w portafiltrze 10 g zmielonej kawy, a następnie przytrzymasz środkowy przycisk przez 5 sekund i gotowe.

Ekspres Philips Baristina wypada również średnio w teście głośności – nie jest aż tak bardzo cichutka, jak zapewniają producenci (ponieważ w trakcie mielenia, w najgłośniejszym momencie osiąga około 72 decybeli (ok. 80 w bezpośredniej bliskości ekspresu) – co jest standardowym poziomem hałasu dla ekspresów tego typu), jednak dźwięk, jaki się z niej wydobywa nie jest ani piskliwy, ani przenikliwy, jak to często bywa w niektórych młynkach – co można ocenić na plus.
Philips Baristina – dla kogo jest ten automatyczny ekspres kolbowy?
Ekspres Baristina po bliższych oględzinach niestety nie zasługuje na miano małego ideału. Fakt, koniec końców Baristina to bez wątpienia ciekawe urządzenie, które ma kilka asów w rękawie, takich jak: naprawdę niewielkie gabaryty, designerskie i stylowe wykonanie czy łatwość obsługi (poważnie, prościej i szybciej się nie da). Aczkolwiek zdecydowanie nie jest to profesjonalna maszyna i o jakości baristycznej nie możemy tutaj mówić. Dla osób ceniących zabawę przy procesie parzenia kawy, prawdziwych koneserów, czy choćby osób lubiących mieć jakąkolwiek kontrolę nad przygotowywanym naparem, Baristina będzie niewystarczająca.
Osobiście uważam, że ekspres marki Philips Baristina może okazać się całkiem dobrym zamiennikiem dla ekspresów kapsułkowych, przelewowych czy zwyczajnej kawiarki. Jeżeli nie zamierzasz głowić się nad dodatkowymi ustawieniami, zastanawiać się jak grubo powinna być zmielona kawa, czy po prostu zależy Ci na szybkim i sprawnym przygotowaniu kawy – to urządzenie może być właśnie dla Ciebie.
Warto jednak rozważyć – czy ekspres kosztujący niespełna 1250 zł to dobre rozwiązanie dla osób, które po prostu chcą napić się szybkiej kawy? Na to pytanie musicie sobie już odpowiedzieć sami.