Recenzja T Phone 3 5G – smartfon w dobrej cenie z AI w pakiecie

Czas czytania 10 minut
Recenzja T Phone 3 5G – smartfon w dobrej cenie z AI w pakiecie
Czas czytania 10 minut

T Phone 3 5G to najnowszy smartfon sygnowany marką T Mobile – urządzenie, które ma udowodnić, że w cenie poniżej tysiąca złotych można otrzymać coś wyjątkowego. Ten model kosztuje mniej niż tysiąc złotych i dostępny jest w ofercie T Mobile w 10 krajach Europy. Co wyróżnia go na tle konkurencji? Przede wszystkim integracja z asystentem AI Perplexity – operator stworzył własną platformę Magenta AI opartą na Androidzie 15, która ma ułatwić życie użytkownikom na co dzień. W efekcie T Phone 3 bywa nazywany “AI phone”, bo sztuczna inteligencja jest tu bardzo ważnym elementem doświadczenia. Czy jednak sam telefon daje radę? O tym w dzisiejszej recenzji. Na wstępie dodam, że telefon otrzymałem do recenzji od T-Mobile w ramach współpracy.

Specyfikacja i wykonanie

T Phone 3 wygląda dość prosto i schludnie – obudowa wykonana jest z tworzywa sztucznego dobrej jakości i sprawia wrażenie solidnej. Design nie rzuca się w oczy. Front to 6,6-calowy ekran otoczony dość szerokimi ramkami z niewielkim wcięciem typu łezka na aparat selfie. Plecki są matowe, dzięki czemu telefon dobrze leży w dłoni i nie łapie odcisków palców. Co ważne, niemal płaska wyspa aparatów wystaje minimalnie – obiektywy ledwo odznaczają się ponad powierzchnię obudowy. Całość jest dość ciężka (218 g) i masywna (grubość to nieco ponad 9 mm), co czuć podczas dłuższego używania, ale jednocześnie sprawia wrażenie trwałej konstrukcji. Urządzenie spełnia normę IP54, czyli jest odporne na kurz i lekkie zachlapania. Pełnej wodoszczelności brak, ale w tej cenie to zrozumiałe.

T Phone 3 zaskakuje obecnością głośników stereo oraz gniazda słuchawkowego 3,5 mm.
T Phone 3 zaskakuje obecnością głośników stereo oraz gniazda słuchawkowego 3,5 mm.

Sercem telefonu jest Snapdragon 6 Gen 3. To 8-rdzeniowy układ Qualcomm, wspierany przez 6 GB RAM. Producent obiecuje dzięki niemu przyzwoitą wydajność na co dzień. Na wszelkie pliki dostajemy 128 GB pamięci, z opcją rozszerzenia kartą microSD nawet do 2 TB. Ekran to mocny punkt specyfikacji. Matryca IPS LCD 6,6″ o rozdzielczości Full HD+ (1080×2408) oferuje odświeżanie 120 Hz dla płynnych animacji. Obraz jest ostry i ma całkiem ładne kolory, choć czerń oczywiście nie dorównuje AMOLED-om. Maksymalna jasność wynosi ok. 516 nitów – w pomieszczeniach jest OK, ale przy ostrym świetle słonecznym ekran mógłby być jaśniejszy. Mimo to, jak na tę klasę wyświetlacz sprawuje się dobrze – atutem jest zwłaszcza płynność 120 Hz i solidne odwzorowanie barw.

Jeśli chodzi o audio, T Phone 3 zaskakuje obecnością głośników stereo oraz gniazda słuchawkowego 3,5 mm – rzadkość w dzisiejszych smartfonach. Głośniki grają głośno, więc nie przegapimy połączenia i przy oglądaniu filmów dialogi są wyraźne. Niestety, jakość dźwięku przy muzyce jest przeciętna – wysokie tony dominują, niskich brakuje, a na maksymalnej głośności słychać drobne zniekształcenia. Do okazjonalnego YouTube czy podcastu stereo głośniki wystarczą, ale muzyki najlepiej słuchać na słuchawkach. To jednak zasada pasująca do większości telefonów dostępnych na rynku.

Telefon obsługuje wszystkie potrzebne standardy. Jest 5G, mamy Dual SIM (nanoSIM + eSIM), NFC do płatności zbliżeniowych, GPS z kompasem oraz Wi-Fi – niestety tylko w standardzie 802.11ac (Wi-Fi 5), co można uznać za lekko przestarzałe. W codziennym użytkowaniu nie odczułem jednak problemów – zasięg sieci i Wi-Fi był stabilny, a telefon oferuje VoLTE i WiFi Calling, więc jakość rozmów głosowych stoi na dobrym poziomie. Czytnik linii papilarnych umieszczono z boku w przycisku zasilania (wyróżnionym magentowym kolorem). Działa on szybko i celnie – u mnie odblokowanie działało bezbłędnie. Dodatkowo dostępne jest odblokowanie twarzą – w dobrym oświetleniu również spisuje się niezawodnie.

T Phone 3 można odblokować za pomocą twarzy lub czytnika linii papilarnych. Obie funkcje działają bez zarzutu.
T Phone 3 można odblokować za pomocą twarzy lub czytnika linii papilarnych. Obie funkcje działają bez zarzutu.

Aparaty – zdjęcia w dzień i w nocy

Na papierze konfiguracja aparatów jest dość podstawowa. Z tyłu mamy podwójny aparat: główny 50 Mpix f/1.8 (szerokokątny) oraz dodatkowy 2 Mpix makro. Z przodu – 13 Mpix kamerka selfie. Brakuje obiektywu ultraszerokokątnego czy tele, co jednak w sprzęcie za mniej niż tysiąc złotych nie dziwi. Jak to wypada w praktyce? W dobrym świetle dziennym – zaskakująco dobrze. Główny aparat potrafi zrobić naprawdę ładne, szczegółowe zdjęcia, o naturalnych kolorach, jeśli fotografowana scena jest dobrze oświetlona. Zdjęcia z wakacji, fotki jedzenia czy dokumentowanie codzienności w słoneczny dzień – T Phone 3 radzi sobie tu bez problemu. Schody zaczynają się wieczorem i nocą. W słabym świetle jakość zdjęć wyraźnie spada – pojawia się sporo szumu, detale giną, autofocus ma trudniej. Na szczęście jest dedykowany tryb nocny, który potrafi pozytywnie zaskoczyć – wydłuża naświetlanie i programowo poprawia obraz, dzięki czemu niektóre nocne ujęcia były zaskakująco użyteczne. Oczywiście cudów nie ma – bez trybu nocnego zdjęcia wychodzą słabo.

T Phone 3 radzi sobie bardzo dobrze ze zdjęciami w dobrze oświetlonej scenerii. Przy słabym świetle jest już gorzej.
T Phone 3 radzi sobie bardzo dobrze ze zdjęciami w dobrze oświetlonej scenerii. Przy słabym świetle jest już gorzej.


Drugi aparat makro 2 Mpix to typowy “wypełniacz specyfikacji”. Trzeba nim podejść bardzo blisko obiektu, a i tak ciężko uzyskać ostrą fotkę – szczerze mówiąc, użyteczność jest znikoma. Z kolei przednia kamera 13 Mpix spisuje się nieźle przy selfie w dobrym oświetleniu – zdjęcia mają wystarczającą szczegółowość na media społecznościowe. Gdy jest ciemniej, aparat przedni również ma problemy (brak tu jakiegokolwiek trybu nocnego czy doświetlenia poza ekranem). Plusem jest prosta i przejrzysta aplikacja aparatu. Mamy w niej kilka przydatnych trybów (m.in. portretowy, nocny, panorama, a nawet manualny PRO), a także ciekawostkę – szybki dostęp do narzędzi AI. Jednym tapnięciem z poziomu aparatu możemy skorzystać np. z magicznej gumki usuwającej obiekty z tła czy z filtrów AI. To fajny dodatek, który zachęca do kreatywnej zabawy fotkami.

Zdjęcie wykonane smartfonem T Phone 3 w warunkach słabego oświetlenia. Szczegóły są dobrze widoczne, ale widać problemy z kontrastem i kolorami.
Zdjęcie wykonane smartfonem T Phone 3 w warunkach słabego oświetlenia. Szczegóły są dobrze widoczne, ale widać problemy z kontrastem i kolorami.

A jak sprzęt radzi sobie w wideo? Maksymalna rozdzielczość nagrywania filmów to Full HD 1080p@30fps – niestety, 4K zabrakło, co warto odnotować jako minus dla wymagających. Klipy w 1080p są przyzwoitej jakości, gdy kręcimy w dobrze oświetlonych warunkach. Stabilizacja jest czysto elektroniczna (EIS) i działa umiarkowanie – drobne drgania ręki koryguje, ale biegania z telefonem raczej nie wygładzi. Autofokus podczas filmowania działa poprawnie – nie jest superszybki, ale nie miałem większych problemów z ostrzeniem na obiektach. Dźwięk nagrywany przez mikrofony jest czysty; do vlogów czy relacji z koncertu raczej się nie nada, ale do rodzinnych ujęć czy wideorozmów – w zupełności wystarczy. A skoro o wideorozmowach mowa: przeprowadziłem kilka rozmów video i zarówno obraz z przedniej kamerki, jak i dźwięk z mikrofonów były oceniane przez rozmówców dobrze. Telefon ma dwa mikrofony, więc zbiera głos stereofonicznie i potrafi odfiltrować część szumów otoczenia – moi rozmówcy słyszeli mnie wyraźnie, a ja ich dzięki głośnikom stereo również bez problemów.

Przy dobrym oświetleniu, nawet obiekt poruszający się nieprzewidywalnie pozostaje ostro. Migawka i automatyka poradziła sobie świetnie.
Przy dobrym oświetleniu, nawet obiekt poruszający się nieprzewidywalnie pozostaje ostro. Migawka i automatyka poradziła sobie świetnie.

Wydajność i codzienna praca

T Phone 3 działa na Androidzie 15 i producent zapowiada 3 duże aktualizacje systemu oraz aż 6 lat poprawek bezpieczeństwa. To poziom wsparcia porównywalny z dużo droższymi modelami, co cieszy – kupując ten telefon nie musimy się martwić, że za rok czy dwa zostaniemy bez aktualizacji. Specyfikacja sugeruje solidną średniopółkową wydajność i w praktyce dokładnie to dostajemy. Snapdragon 6 Gen 3 + 6 GB RAM zapewniają płynne działanie przy typowych zadaniach. Przez większość czasu interfejs Androida 15 chodzi sprawnie i bez zacięć. Aplikacje społecznościowe, przeglądarka, YouTube, mapy – wszystko wczytuje się w rozsądnym tempie i działa stabilnie. Muszę pochwalić niemal czystą wersję systemu – brak tu ciężkiej nakładki producenta, dzięki czemu telefon nie jest zapchany zbędnymi procesami. Oczywiście, nie jest to demon prędkości. Próba intensywnego multitaskingu (kilkanaście kart w Chrome w tle, edycja zdjęcia i jednoczesne odpisywanie na Messengerze) ujawniła pewne ograniczenia – telefon czasem potrzebuje pomyśleć chwilę, przeładować aplikację lub złapać drobne przycięcie animacji. Jednak sporadyczne spowolnienia nie wpływały u mnie znacząco na komfort – zdarzały się rzadko i trwały ułamki sekund. W codziennym użytkowaniu (dzwonienie, SMS, komunikatory, Netflix, Spotify, przeglądanie internetu) T Phone 3 działa przewidywalnie i wystarczająco szybko.

Bateria – czas pracy i ładowanie

Sercem urządzenia jest akumulator o pojemności znamionowej 4900 mAh, czyli praktycznie tak, jak we wszystkich współczesnych smartfonach 5G. Producent deklaruje cały dzień pracy i faktycznie – czas pracy na baterii jest bardzo dobry, choć bez rewelacji. Przy moim typowym użytkowaniu (jasność auto, LTE/5G całą dobę, 5-6h na Wi-Fi, muzyka ze Spotify, trochę maili i czatu, social media) telefon wytrzymywał od rana do wieczora, zwykle zostawało mi ~35% zapasu przed pójściem spać. Ekran na włączonym wyświetlaczu (SoT) wynosił u mnie średnio 5-6 godzin, co jest wynikiem akceptowalnym w tej klasie. Codzienne ładowanie było więc u mnie normą. Gdy używałem telefonu mniej intensywnie (tylko kilka krótkich rozmów i SMS-ów, reszta standby), udawało się dociągnąć do 1,5 dnia, maksymalnie prawie 2 dni działania na jednym ładowaniu. Z kolei przy bardzo aktywnym dniu (nawigacja GPS przez 2h, ciągłe 5G, dużo zdjęć) potrafiłem rozładować baterię w około 12-14 godzin. Generalnie jednak większości użytkowników bateria wystarczy na cały dzień, a przy oszczędnym gospodarowaniu energią można osiągnąć 2 dni pracy.

Urządzenie spełnia normę IP54, czyli jest odporne na kurz i lekkie zachlapania. Pełnej wodoszczelności brak, ale w tej cenie to zrozumiałe.
Urządzenie spełnia normę IP54, czyli jest odporne na kurz i lekkie zachlapania. Pełnej wodoszczelności brak, ale w tej cenie to zrozumiałe.

Na plus zasługuje niski drenaż w spoczynku – zostawiony na noc z włączonym LTE telefon tracił tylko 2-3% przez ~8 godzin, a całkowicie nieużywany wytrzyma nawet kilka dni w stanie czuwania. Z ciekawości, zostawiłem go na tydzień w schowku samochodu i telefon miał ponad 50% jeszcze.

A jak z prędkością ładowania? Producent zaimplementował szybkie ładowanie 25 W (USB Power Delivery 3.0 / QC3). W praktyce, korzystając z kompatybilnej ładowarki (niestety, w pudełku jej brak – dostajemy tylko kabel USB-C), uzyskiwałem czasy ładowania ~75-120 minut od 0 do 100%. Do 50% bateria dochodzi mniej więcej w 30 minut przy 25 W, potem tempo spada. To spory postęp względem poprzednika (T Phone 2 miał tylko 15 W). Szkoda, że T Mobile nie dorzuca ładowarki sieciowej, ale wiele marek dziś tak robi, zakładając że użytkownik już jakąś posiada.

Ciekawostką – a zarazem ogromnym atutem – jest możliwość samodzielnej wymiany baterii. T Phone 3 ma na bokach dwie niewielkie śrubki, które można odkręcić, by zdjąć tylny panel i dostać się do akumulatora. W instrukcji opisano dokładnie ten proces – nie jest tak prosty jak w starych telefonach z klapką, ale dla zdeterminowanego użytkownika wykonalny śrubokrętem. To ukłon w stronę długowieczności urządzenia – po 2-3 latach, gdy bateria straci pojemność, nie trzeba odsyłać telefonu do serwisu ani tym bardziej wymieniać go na nowy. Wystarczy kupić nową baterię i samemu ją zamontować. W 2025 roku to naprawdę rzadkość i wielki plus T Mobile za takie rozwiązanie.

Magenta AI i Perplexity – asystent na wyciągnięcie ręki

W pudełku znajdziemy karteczkę z kodem na 18 miesięcy abonamentu Perplexity Pro.
W pudełku znajdziemy karteczkę z kodem na 18 miesięcy abonamentu Perplexity Pro.

Czas omówić najbardziej unikatową cechę T Phone 3, czyli wbudowanego asystenta AI. Deutsche Telekom (właściciel T Mobile) we współpracy z firmą Perplexity AI stworzył rozwiązanie nazwane Magenta AI – to coś w rodzaju inteligentnego pomocnika zintegrowanego z systemem. Działa to podobnie do ChatGPT czy Asystenta Google, ale z kilkoma różnicami. Po pierwsze, Perplexity Assistant jest wbudowany w oprogramowanie telefonu – możemy go uruchomić w dowolnym momencie, niezależnie od aplikacji. Służy do tego dedykowany przycisk (magentowy klawisz na boku) lub dwuklik w przycisk zasilania. Asystent może również pojawić się na ekranie blokady (jest tam specjalna ikona). Po wywołaniu Magenta AI widzimy interfejs chatbota – możemy zadać pytanie głosowo albo wpisać je tekstowo. Co potrafi nasz asystent? Zakres funkcji jest imponujący: od real-time tłumaczeń (np. mówimy coś po polsku, a telefon na bieżąco tłumaczy na angielski), przez pomoc w planowaniu podróży (np. ułoży plan zwiedzania miasta, zaproponuje restauracje i nawet zarezerwuje stolik przez OpenTable), pomoc w odrabianiu lekcji i tłumaczeniu zagadnień (tryb tutora), aż po pisanie maili, streszczanie długich tekstów czy edycję obrazów. Można go zapytać dosłownie o wszystko – od przepisu na obiad z resztek składników, przez poradę treningową, po to, czemu nasze kwiaty więdną. Asystent ma dostęp do bieżących informacji z internetu, więc odpowiada na aktualne pytania (np. pogodę, wiadomości). Co ważne, potrafi też analizować to, co jest na ekranie lub przed obiektywem aparatu – czyli np. wyjaśni nam treść wyświetlanego artykułu albo rozpozna obiekt, na który skierujemy aparat (działa to jak połączenie funkcji Google Lens z czatem AI).

Sztuczną inteligencję możemy zapytać o wszystko. Może także opisać to, co widzi poprzez obiektyw aparatu lub na zrobionym przez nas zdjęciu.
Sztuczną inteligencję możemy zapytać o wszystko. Może także opisać to, co widzi poprzez obiektyw aparatu lub na zrobionym przez nas zdjęciu.

W praktyce korzystanie z Magenta AI jest bardzo proste i całkiem płynne. Daje to bardzo dużo możliwości w codziennym życiu, ale także w podróżach za granicą. Możemy np. tłumaczyć na żywo rozmowę, czy sprawdzić, jakie pozycje w obcym języku kryją się w menu restauracji. Takie rzeczy robią wrażenie – AI faktycznie przydaje się na co dzień, zwłaszcza gdy dużo podróżujemy lub brakuje nam osobistego asystenta do organizacji spraw. Możemy podytkować treść maila, czy wysłać sms używając w całym procesie wyłącznie własnego głosu.

Warto podkreślić, że kupując T Phone 3, otrzymujemy darmowy dostęp do usług AI premium. W pudełku znajdziemy karteczkę z kodem na 18 miesięcy abonamentu Perplexity Pro. Perplexity Pro to płatna wersja asystenta, dająca szybsze odpowiedzi i dostęp do najnowszych funkcji (normalnie kosztuje 20 dolarów, czyli około 75 zł miesięcznie, więc łatwo policzyć, że T Mobile daje nam bonus wart 1350 zł). To tak, jakby kupić usługę AI, a smartfona dostać gratis. Oczywiście, po upływie darmowego okresu użytkownik musi zdecydować, czy płacić dalej za Perplexity – niemniej przez 1,5 roku można swobodnie korzystać z pełni możliwości AI i ocenić, jak bardzo jest dla nas przydatna.

Dla kogo jest ten telefon?

T Phone 3 5G to urządzenie skierowane do konkretnych grup użytkowników. Przede wszystkim ucieszy osoby, które nie chcą wydawać fortuny, a jednocześnie chciałyby skorzystać z najnowszych technologii. W cenie poniżej 1000 zł otrzymujemy przecież łączność 5G, eSIM, NFC, nowy Android 15, duży ekran 120 Hz – a do tego unikalny pakiet AI. To świetna opcja np. dla studentów i młodych ludzi – telefon za mniej niż tysiaka, który pomoże w nauce (tłumaczenia, rozwiązywanie zadań), ułatwi organizację (przypomnienia, maile, kalendarz) i zapewni rozrywkę. Sprawdzi się też dla osób przedsiębiorczych – jeśli prowadzisz mały biznes lub dużo załatwiasz spraw w biegu, asystent AI może pisać dla Ciebie maile, wyszukiwać informacje o kontrahentach czy tłumaczyć dokumenty na spotkaniach. Jednocześnie masz solidny telefon do dzwonienia, komunikacji i korzystania z aplikacji biznesowych

T Phone 3 ma niemal czysty Android 15 - brak śmieciowych aplikacji, szybkie działanie i obiecane długie wsparcie (3 aktualizacje systemu, 5-6 lat poprawek).
T Phone 3 ma niemal czysty Android 15 – brak śmieciowych aplikacji, szybkie działanie i obiecane długie wsparcie (3 aktualizacje systemu, 5-6 lat poprawek).

Oczywiście, fani mobilnej fotografii czy gracze nie będą zachwyceni – dla nich to za słaby sprzęt (aparat ok, ale bez fajerwerków, wydajność GPU ograniczona). Jeśli jednak Twoje potrzeby to głównie social media, przeglądanie internetu, oglądanie wideo, nawigacja GPS, komunikatory i okazjonalne cykanie fotek – T Phone 3 w pełni to ogarnie. Szczególnie poleciłbym go osobom, które lubią nowinki i chcą poeksperymentować z AI, a nie chcą inwestować np. w drogiego flagowca z asystentem Google i innym wsparciem sztucznej inteligencji. Tutaj za ułamek ceny flagowego smartfona dostajemy przedsmak przyszłości z AI.

Plusy

  • Cena adekwatna do możliwości – telefon jest niedrogi, a oferuje zaskakująco dużo. Stosunek jakości do ceny dodatkowo podnosi subskrypcja Perplexity pro).
  • Duży, płynny ekran 6,6” 120 Hz – ostry obraz i ładne kolory. Świetny do multimediów i przeglądania treści.
  • Kompletny zestaw łączności i złączy: 5G + Dual SIM/eSIM, NFC, GPS, mini-jack 3,5 mm, microSD – niczego tu nie brakuje.
  • Niemal czysty Android 15 – brak śmieciowych aplikacji, szybkie działanie i obiecane długie wsparcie (3 aktualizacje systemu, 5-6 lat poprawek).
  • Magenta AI z Perplexity – unikalny asystent AI integrujący mnóstwo funkcji (tłumacz, sekretarz, przewodnik etc.) w telefonie. Dostępny od razu pod ręką.
  • 18 mies. Perplexity Pro – ogromna wartościowo zaleta, pozwala w pełni korzystać z AI bez dodatkowych opłat.
  • Przyzwoita wydajność na co dzień – interfejs działa płynnie, typowe aplikacje również. Brak nadmiernego throttlingu nawet pod obciążeniem.
  • Dobry aparat główny w dzień + skuteczny tryb nocny – w sprzyjających warunkach zdjęcia wychodzą bardzo dobrze, a nocą tryb nocny potrafi uratować ujęcie.
  • Głośniki stereo – multimedia brzmią nieźle, do rozmów głośniki są super.
  • Czytelny czytnik linii papilarnych + Face Unlock – odblokowanie telefonu jest szybkie i bezproblemowe (czytnik wygodnie umieszczony na boku).
  • Dobry czas pracy i bateria 5000 mAh – dzień pracy spokojnie wytrzymuje, a przy lekkim użyciu nawet więcej; do tego bardzo mały drenaż na czuwaniu.
  • Wymienna bateria przez użytkownika! – unikatowa cecha wydłużająca życie telefonu. Łatwa naprawa lub upgrade po latach używania.
  • Solidna, ergonomiczna konstrukcja – prosta, matowa obudowa dobrze leży w dłoni, brak zbędnych fajerwerków designu.

Minusy

  • Tania w dotyku obudowa – plastik sprawia wrażenie dość taniego, brak tutaj premium feel (choć coś za coś – wytrzymałość jest OK).
  • Spora waga i gabaryty – telefon jest ciężki i ma duże ramki ekranu z wcięciem, co może nie wszystkim przypaść do gustu.
  • Przeciętna jasność ekranu – w ostrym słońcu czytelność spada, mogłoby być jaśniej.
  • Jakość dźwięku z głośników – do muzyki się nie nadają, dźwięk jest płaski z dominacją wysokich tonów.
  • Brak Wi-Fi 6 – tylko standard 802.11ac, co w 2025 r. trochę odstaje od normy (choć praktycznie Wi-Fi działa bez zarzutu).
  • Prosty zestaw aparatów – brak obiektywu szerokokątnego, makro 2 Mpix właściwie bezużyteczne.
  • Spadek jakości zdjęć w nocy (bez trybu nocnego) – fotografowanie po zmroku wymaga trybu nocnego, bo inaczej zdjęcia są ciemne i zaszumione.
  • Tylko 1080p przy wideo – brak nagrywania 4K może rozczarować, stabilizacja też przeciętna.
  • Nie dla wymagających graczy – GPU nie uciągnie płynnie bardziej zaawansowanych gier na wysokich detalach, a 6 GB RAM to minimum do ciężkiego multitaskingu.
  • Brak ładowarki w komplecie – trzeba dokupić osobno kompatybilną szybką ładowarkę (ale to już teraz częste u producentów).

Podsumowanie

T Phone 3 5G to udany sprzęt, który pokazuje, że smartfon za mniej niż 1000 zł wcale nie musi być nudny czy zacofany technologicznie. T Mobile postawiło tutaj na prostotę, kilka ciekawych rozwiązań i dostęp do AI nawet w niedrogim sprzęcie – i to połączenie się opłaciło. Telefon sprawuje się dobrze w codziennym użytkowaniu. Ma duży i płynny ekran idealny do multimediów, wystarczającą wydajność do typowych zadań, przyzwoity aparat do zdjęć z wakacji i solidną baterię na cały dzień. Jego największy wyróżnik – wbudowany asystent Magenta AI – faktycznie potrafi ułatwić życie, czy to tłumacząc rozmowę, czy pomagając napisać mail. Oczywiście, pewne kompromisy są widoczne: obudowa i ekran przypominają, że to średnio-niska półka, a miłośnicy foto/video czy gamingu powinni szukać mocniejszych urządzeń. Jednak w swojej klasie cenowej T Phone 3 oferuje zaskakująco kompletny pakiet dla kogoś, kto szuka nowoczesnego smartfona do wszystkiego za rozsądne pieniądze.

Czy warto? Jeśli jesteś klientem T Mobile (lub planujesz nim zostać) i masz okazję zgarnąć ten model w dobrej ofercie – zdecydowanie tak. To jeden z najbardziej opłacalnych smartfonów na rynku dla osób szukających pełnego zestawu: dobry telefon + innowacyjne usługi. T Phone 3 pokazuje kierunek, w jakim mogą podążać operatorzy – zamiast konkurować specyfikacją z gigantami, oferują unikalne doświadczenie (AI) i korzyści dla użytkownika. Moim zdaniem ten eksperyment wypadł bardzo ciekawie. Krótko mówiąc, T Phone 3 to dobry telefon w równie dobrej ofercie – idealny, by wejść w świat mobilnej sztucznej inteligencji bez rozbijania banku.

Pasjonat technologii, dobrego jedzenia i jazdy na rowerze. Przez wiele lat jako wydawca tworzyłem wspólną stronę o ciekawostkach i technologii w największych dziennikach drukowanych w Polsce. Lubię wiedzieć, jak coś działa i opowiadać o tym innym.
Przejdź do
Click outside to hide the comparison bar
Compare