Są ekspresy, które od pierwszego kontaktu sprawiają wrażenie sprzętu z wysokiej półki. Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis dokładnie taki jest. Wygląda nowocześnie, oferuje bardzo szeroki wybór kaw i obiecuje kawiarnię w domu bez kompromisów.
W praktyce to ekspres z dużymi możliwościami, bardzo dobrą jakością kawy i wygodnym interfejsem, ale też z kilkoma wyraźnymi ograniczeniami. Na plus wypada smak napojów, bogata personalizacja, system kaw mrożonych i czytelny ekran. Po stronie minusów pojawiają się wysoka cena, brak regulacji gęstości pianki, problemy z drganiami podczas parzenia i kilka konstrukcyjnych niedociągnięć, które w tej klasie sprzętu potrafią irytować.
To urządzenie, które może dać dużo satysfakcji, ale nie każdemu i nie bez kompromisów. Przez ostatni miesiąc sprawdzałem, jak Philips 8000 LatteGo Pro sprawdza się w codziennym użytkowaniu i czy faktycznie jest wart swojej ceny. Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w dalszej części tej recenzji.
„Materiał zawiera linki afiliacyjne. Otrzymujemy prowizję od każdego zakupu dokonanego po kliknięciu w link. Współpracujemy z sieciami afiliacyjnymi. Afiliacja nie miała wpływu na naszą ocenę urządzeń.”
Sprawdź gdzie kupić Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis >
Specyfikacja Philips 8000 LatteGo – Kluczowe funkcje i parametry
Philips Café Aromis 8000 LatteGo Pro to najbardziej zaawansowany ekspres w ofercie Philips i faktycznie ma się czym pochwalić. Mamy tu m.in. technologię BrewExtract, która według producenta intensyfikuje smak kawy, dozując więcej świeżo zmielonych ziaren i zwiększając siłę ich ubicia.
Do wyboru jest ponad 50 napojów, o niektórych dotąd słyszałem wyłącznie w najlepszych kawiarniach. Można również zapisać preferencje 8 użytkowników (profile osobiste), co przydaje się w rodzinie osób, gdzie każdy lubi inny rodzaj kawy.
System mleczny LatteGo Pro składa się z odłączanej karafki bez rurek, a takie karafki są w zestawie dwie:
- LatteGo Pro do spieniania na gorąco,
- LatteGo Pro do spieniania na zimno.
Czyszczenie tego systemu jest dość praktyczne. Karafkę rozbieramy na mniejsze elementy, aby opłukać je pod bieżącą wodą. System co prawda nie ma rurki, ale ma wyżłobiony rowek w obudowie, który zasysa mleko z pojemnika do wylewki w której następuje spienianie. Element ten należy regularnie intensywniej przemywać co jakiś czas, ponieważ resztki mleka potrafią go zapchać (szczególnie jeśli jest to mleko tłuste, pozostawione na dłużej w karafce w lodówce.
Czy wbudowana funkcja czyszczenia systemu mlecznego LatteGo Pro jest efektywna? Z mojego doświadczenia lepiej jest myć karafkę ręcznie niż korzystać z czyszczenia automatycznego, aktywowanego z poziomu ekspresu. Aby włączyć tę funkcję, należy każdorazowo wejść do menu serwisowego, wybrać czyszczenie karafki, kliknąć trzykrotnie wyskakujące ostrzeżenia i dopiero wtedy uruchamia się proces. Brakuje mi tu opcji automatycznej – klikasz wyłączenie ekspresu, ten z automatu płucze karafkę i resztę modułów. Ponadto – jak dwukrotnie kliknie się przypadkiem przycisk zasilania po zrobieniu kawy – ekspres nie będzie chciał się płukać wcale – uzna, że już to robił. I nie da się tego wyzwolić z poziomu menu.
Czy system mleczny Philips LatteGo ma jakieś wady? W ekspresach do 4000 zł niektórzy producenci umożliwiają regulację stopnia gęstości pianki (na przykład system Lattecrema w ekspresach De’Longhi) – tutaj tego nie mamy. Philips LatteGo Pro potrafi jedynie regulować ilość spienionego mleka, bez możliwości zmiany stopnia samego spienienia co jest wskazane przy niektórych przepisach kawowych.
Na pokładzie znajdziemy młynek ceramiczny z systemem SilentBrew (specjalne wyciszenie obudowy). Dzięki temu mielenie ziaren odbywa się zaskakująco dyskretnie, za co sprzęt otrzymał certyfikat Quiet Mark.
Warto wspomnieć o samym młynku. Philips stosuje tutaj młynek ceramiczny, który producent wyposażył w system Silent Brew (specjalne wyciszenie obudowy). Taki młynek na papierze ma swoje zalety – pracuje ciszej i wolniej się zużywa pod względem ostrości żaren. Z drugiej strony, ceramika jest materiałem bardziej kruchym niż stal. W sieci można znaleźć relacje właścicieli wcześniejszych modeli ekspresów Philips LatteGo, w których po dłuższym czasie użytkowania dochodziło do pęknięć elementów młynka i rozsypywania drobnego pyłu ceramicznego wewnątrz urządzenia. Z kolei, mój model wcale nie jest cichy. Tutaj problemem jest wibracja, którą słychać nawet piętro niżej w domku jednorodzinnym.
Jest też Barista Assistant, czyli inteligentny asystent, który uczy się naszych upodobań i sugeruje optymalne ustawienia parzenia kawy. W aplikacji mobilnej HomeID możemy przekazać mu informacje (np. jakich ziaren używamy), a ekspres automatycznie dopasuje mielenie i proporcje, aby wydobyć z nich najlepszy smak. Jest też specjalna ikonka na ekspresie, która służy do tego samego.
Urządzenie ma wbudowane Wi-Fi. Dzięki temu możemy zdalnie zaparzyć kawę, a nawet skorzystać z komend głosowych (Amazon Alexa).
Nie zabrakło dużego, 4,3-calowego ekranu dotykowego, na którym wybieramy napoje i personalizujemy je wedle uznania. Możemy regulować moc (7-stopniowa skala), ilość kawy i mleka, a także temperaturę (3 poziomy). Dla miłośników bardzo mocnej kawy jest opcja Extra Shot, dodająca dodatkowe espresso do napoju.
Ekspres obsługuje kawę ziarnistą (pojemnik 275 g) i mieloną, a spory zbiornik na wodę (1,9 l) wyposażono w filtr AquaClean, co według producenta pozwala przygotować nawet 5000 filiżanek bez odkamieniania. Na papierze wygląda to wszystko imponująco. Pora sprawdzić, jak te obietnice wypadają w praktyce.
Co mi się spodobało w ekspresie Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis
Pierwsze wrażenia z użytkowania Philips 8000 LatteGo Pro są pozytywne. Przede wszystkim bardzo duży wybór napojów. Ekspres oferuje aż 55 różnych specjałów kawowych. Każdego dnia mogę spróbować innej kawy – od klasycznego espresso, przez flat white czy cortado, aż po orzeźwiające latte na zimno. Napoje mrożone to miły dodatek. Iced latte przygotowane przez ten ekspres smakuje zaskakująco dobrze i świetnie sprawdza się w upały. Szybko jednak okazuje się, że po fazie próbowania zostaję przy 2-3 rodzajach ulubionych kaw, które robię regularnie. Reszta służy jedynie by zaskoczyć gości różnymi specjałami.
Jakość parzonej kawy nie zawodzi. Espresso wychodzi intensywne, aromatyczne i z ładną cremą. Możliwość regulacji mocy i objętości pozwala dopasować napar do indywidualnych upodobań, więc każdy domownik może mieć kawę taką, jak lubi. Dzięki profilom użytkowników łatwo zapisujemy te preferencje. Nie muszę oczywiście dodawać, że sama kawa też musi być dobrej jakości, bo to ma ogromne znaczenie w całym procesie.
System mleczny LatteGo Pro działa poprawnie i spełnia swoje podstawowe zadanie. Pianka z mleka jest dość lekka i kremowa, choć wyraźnie różni się strukturą od pianki przygotowywanej steamerem w ekspresach kolbowych. Ma bardziej miękką, mniej zwartą konsystencję, co nie każdemu przypadnie do gustu.
Ekspres umożliwia także spienianie mleka na zimno. Funkcja ta działa stabilnie, jednak efekt końcowy zależy w dużej mierze od rodzaju użytego mleka. Zimna pianka jest delikatna, ale nie zawsze tak gęsta, jak w systemach oferujących większą kontrolę nad parametrami spieniania.
Warto też zaznaczyć, że użytkownik nie ma możliwości regulacji gęstości pianki – ekspres pozwala jedynie zmieniać ilość mleka w napoju. W tej klasie cenowej jest to zauważalne ograniczenie i element, który wyróżnia LatteGo Pro raczej funkcjonalnie niż pod względem zaawansowania.
Czyszczenie systemu mlecznego LatteGo Pro jest stosunkowo proste, głównie za sprawą braku klasycznych rurek. Po przygotowaniu kawy mlecznej wystarczy wypiąć karafkę i przepłukać ją pod bieżącą wodą. Taka szybka czynność zajmuje kilkanaście sekund i pozwala utrzymać podstawową higienę systemu.
Warto jednak pamiętać, że wewnątrz karafki znajduje się kanał doprowadzający mleko do dyszy spieniającej. Przy braku regularnej, dokładniejszej pielęgnacji może on z czasem zasklepiać się osadem z mleka, co prowadzi do pogorszenia jakości spieniania lub całkowitego braku pianki. Z tego względu producent przewidział tryb czyszczenia systemu mlecznego, który warto uruchamiać regularnie, choć sam proces jest dość irytujący – trzeba go aktywować samodzielnie i każdorazowo klikać w 3 ostrzeżenia na ekranie. Ekspres informuje nas, że takie czyszczenie zajmie kilka minut, po czym kończy wszystko w mniej niż 10 sekund. Czasami dobrze, czasami widać nadal piankę na dyszy.
Dodatkowo, co jakiś czas warto rozebrać karafkę i umyć jej elementy dokładniej – ręcznie lub w zmywarce. Pozwoli to uniknąć gromadzenia się osadów i problemów z działaniem spieniacza.
Design i wykonanie urządzenia są na przyzwoitym poziomie. Ekspres jest solidnie zbudowany i prezentuje się nowocześnie, choć jego srebrno-chromowana obudowa wymaga regularnego dbania o czystość. Konstrukcja urządzenia jest przemyślana, a model 8000 okazał się wąski jak na automatyczny ekspres, co sprawia, że zajmuje mniej miejsca na blacie, niż można by się spodziewać.
Wylewka kawy jest regulowana w osi pionowej.
Zaletą jest również 12-stopniowa regulacja młynka, którą można dostosować za pomocą wygodnego pokrętła, oraz czytelny wyświetlacz z ikonami napojów. Cechy te sprawiają, że korzystanie z ekspresu jest stosunkowo wygodne.
Obsługa ekspresu Philips LatteGo 8000 jest stosunkowo prosta, chociaż wymaga pewnej uwagi przy pierwszym użyciu. Duży ekran dotykowy z grafikami napojów może pomóc w orientacji, a menu jest dość logicznie poukładane, co ułatwia nawigację. W większości przypadków udało mi się znaleźć odpowiednie funkcje bez konieczności sięgania po instrukcję. Pierwsze uruchomienie przebiegło bez większych trudności, choć proces konfiguracji (ustawienia wody, daty, języka) zajmuje kilka minut. Po skonfigurowaniu wystarczyło wsypać ziarna, nalać wodę i wybrać napój. Interfejs jest dość przejrzysty, ale nie każdemu będzie od razu łatwo się zorientować, zwłaszcza jeśli nie ma doświadczenia z automatycznymi ekspresami.
Wady, czyli słabe strony ekspresu Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis
Choć Philips 8000 LatteGo Pro ma wiele ciekawych funkcji, dostrzegłem też trochę minusów i niedociągnięć, o których warto wspomnieć.
Po pierwsze – hałas. Praca ekspresu jest pod tym względem nierówna.
Podczas uruchamiania i wstępnych operacji mechanizmy wewnętrzne działają cicho. Na tle wielu konkurencyjnych modeli różnica jest wyraźna i faktycznie można odnieść wrażenie, że producent przyłożył się do wyciszenia urządzenia. Philips chwali się systemem SilentBrew i certyfikatem Quiet Mark, który ma potwierdzać cichą pracę ekspresu.
Problem pojawia się jednak w trakcie właściwego parzenia. Młynek pracuje z głośnością zbliżoną do innych automatów, natomiast pompa wypada już wyraźnie gorzej. W czasie jej pracy obudowa wpada w rezonans, pojawiają się silne wibracje i charakterystyczne buczenie. W praktyce ekspres potrafi być na tyle głośny, że przy porannym parzeniu kawy słychać go na dwóch piętrach domu i bez trudu może obudzić domowników.
Drgania przekładają się również na stabilność naczyń. Filiżanka lub szklanka potrafi delikatnie przesuwać się na tacce ociekowej. Przy kawach czarnych zwykle nie ma to znaczenia, ale przy napojach mlecznych sytuacja robi się mniej komfortowa. Wylot spienionego mleka jest nieruchomy i dość szeroki, a do tego odsunięty od wylewki kawy. Jeśli naczynie się przesunie, część pianki może nie trafić idealnie do środka.
Da się nad tym zapanować – wystarczy przytrzymać kubek lub używać większych naczyń. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w tej klasie cenowej producent powinien lepiej wyeliminować wibracje albo zastosować regulowaną dyszę mleka. W obecnej formie jest to zauważalne przeoczenie konstrukcyjne.
Drugim minusem jest podatność obudowy na zabrudzenia.Błyszczące, chromowane elementy frontu prezentują się efektownie, ale bardzo łatwo zbierają odciski palców. Każde dotknięcie zostawia widoczny ślad, przez co ekspres szybko traci “świeży” wygląd.
Jeśli ktoś jest pedantem lub po prostu lubi mieć sprzęt w idealnym stanie, musi liczyć się z regularnym przecieraniem obudowy miękką ściereczką. Tym bardziej że są to elementy, których nie da się nie dotykać – chociażby zbiornik na wodę, wysuwany właśnie za błyszczący fragment frontu.
Jako minus zaliczam też czas potrzebny na nagrzanie systemu po uruchomieniu. To nawet kilkanascie sekund czekania by móc cokolwiek zrobić. Dodatkowo, możemy tym procesem nieco sterować z poziomu menu, bo wstępne grzanie jest domyślnie wyłączone w ramach oszczędzania energii.
Nadmiar wilgoci w komorze na kawę mieloną
Kolejną kwestią jest nadmiarowa wilgoć w pojemniku na kawę mieloną. Po przygotowaniu kilku kaw zauważyłem, że wewnętrzna strona klapki tej komory przez długi czas pozostaje zaparowana. Para wodna skrapla się i osiada na pokrywce, zamiast szybko odparować.
Jeśli wcześniej wsypywana była tam kawa mielona i pozostały jej resztki, w wilgotnym środowisku mogą one zacząć pleśnieć. Z tego względu warto co jakiś czas otworzyć tę komorę i przetrzeć ją do sucha. To drobiazg, ale zaniedbany może negatywnie wpłynąć na czystość i higienę całego ekspresu. W tej klasie cenowej można oczekiwać, że urządzenie będzie lepiej radzić sobie z odprowadzaniem wilgoci, bez konieczności dodatkowej ingerencji użytkownika.
Czyszczenie bloku zaparzającego
W codziennym użytkowaniu należy również pamiętać o bloku zaparzającym. W modelu Philips 8000 LatteGo Pro wymaga on regularnego wyjmowania i czyszczenia pod bieżącą wodą.
Co pewien czas producent zaleca także jego smarowanie, aby zapobiec trzeszczeniu i nadmiernemu zużyciu mechanizmu. Warto mieć na uwadze, że smar jest lepki i łatwo przyciąga drobinki kawy. Jeśli blok zaparzający będzie jedynie przepłukiwany, a nie dokładnie czyszczony, osady mogą zalegać w jego wnętrzu i z czasem pleśnieć.
Dla porównania, w niektórych ekspresach konkurencyjnych marek, np. De’Longhi, smarowanie bloku zaparzającego nie jest wymagane, co upraszcza konserwację i zmniejsza ryzyko gromadzenia się zabrudzeń.
Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis vs. konkurencja – jak wypada na tle innych ekspresów?
Philips 8000 LatteGo Pro to ekspres z wyższej półki, który cenowo konkuruje bezpośrednio z zaawansowanymi automatami innych producentów. W tym segmencie wybór jest duży, a konkurencja bardzo mocna.
Na tle rywali Philips wyróżnia się m.in. rozbudowanym menu napojów, systemem przygotowywania kaw mrożonych oraz nowoczesnym interfejsem. Z drugiej strony, część konkurencyjnych modeli oferuje większą kontrolę nad spienianiem mleka, cichszą pracę, szybsze nagrzewanie całego systemu oraz prostszą konserwację.
Cena Philips 8000 LatteGo Pro – czy warto zapłacić za ten ekspres?
Na koniec pozostaje kwestia ceny. W chwili pisania recenzji Philips Café Aromis 8000 kosztuje około 4000 zł. To poziom, na którym użytkownik ma już bardzo szeroki wybór konkurencyjnych automatów o zbliżonym, a czasem nawet wyższym poziomie zaawansowania.
Philips broni się tu unikalnymi rozwiązaniami i rozbudowaną funkcjonalnością, jednak trzeba mieć świadomość, że część ceny to również koszt marki i nowatorskich technologii. Decyzja o zakupie powinna więc zależeć od tego, które cechy są dla użytkownika kluczowe i na jakie kompromisy jest gotów się zgodzić.
Aplikacja mobilna – dodatek, który nie przekonuje
Ostatnim elementem ekosystemu jest aplikacja mobilna. Niestety, w praktyce okazała się ona mało przydatna. Sam proces parowania ekspresu z telefonem bywa problematyczny, a funkcjonalność aplikacji jest ograniczona.
Zamiast realnie ułatwiać obsługę ekspresu, aplikacja skupia się głównie na treściach dodatkowych, takich jak przepisy czy materiały promujące inne urządzenia Philips. Brakuje w niej prostych, praktycznych funkcji, np. szybkiego uruchamiania płukania czy zaawansowanych ustawień konserwacji. Po kilku dniach testów zrezygnowałem z jej używania – interfejs samego ekspresu jest na tyle czytelny, że aplikacja nie jest konieczna do codziennego korzystania ze sprzętu.
Podsumowanie recenzji Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis
Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis to zaawansowany ekspres automatyczny, który oferuje bardzo dobrą jakość kawy i szeroki zakres personalizacji, ale w swojej klasie cenowej nie jest pozbawiony istotnych kompromisów. To sprzęt efektowny i funkcjonalny, jednak nie w pełni bezproblemowy w codziennym użytkowaniu.
Zalety
- bardzo dobra jakość espresso i kaw mlecznych
- szeroki wybór napojów, w tym kawy mrożone
- czytelny, duży ekran i intuicyjne menu
- profile użytkowników i rozbudowana personalizacja
- nowoczesny design i solidne wykonanie
Wady
- brak regulacji gęstości pianki mlecznej
- nieruchomy i szeroki wylot mleka podatny na rozchlapywanie
- wyraźne wibracje i głośna praca pompy
- ograniczona przestrzeń na kubki termiczne
- aplikacja mobilna o niewielkiej użyteczności
- wysoka cena na tle konkurencji
Czy warto kupić Philips 8000 LatteGo Pro Café Aromis?
Ekspres sprawdzi się u osób, które cenią wygodę, szeroki wybór napojów i nowoczesny interfejs, a jednocześnie są gotowe zaakceptować pewne ograniczenia konstrukcyjne. Jeśli jednak ważniejsze są cichsza praca, krótszy czas nagrzewania oraz prostsza codzienna konserwacja, w tym łatwiejsze czyszczenie systemu mlecznego, warto rozważyć także konkurencyjne modele w podobnej cenie.
FAQ
Czy Philips 8000 LatteGo Pro jest cichy?
Nie do końca. Choć producent deklaruje cichą pracę, w praktyce pompa potrafi generować wyraźne wibracje i hałas podczas parzenia.
Czy aplikacja mobilna jest potrzebna do obsługi ekspresu?
Nie. Interfejs ekspresu jest na tyle rozbudowany, że aplikacja pełni głównie rolę dodatku.
Czy ekspres nadaje się do kawy na wynos?
Ma taką funkcję, ale ograniczona wysokość wylewki utrudnia korzystanie z kubków termicznych, zwłaszcza przy kawach mlecznych.
Czy system LatteGo Pro wymaga częstego czyszczenia?
Tak. Choć codzienne płukanie jest szybkie, system mleczny wymaga regularnego uruchamiania programu czyszczenia oraz okresowego dokładnego mycia elementów ręcznie lub w zmywarce, aby uniknąć zatykania kanałów mlecznych.
Czy ekspres obsługuje kilka profili użytkowników?
Tak. Philips 8000 LatteGo Pro pozwala zapisać indywidualne ustawienia dla kilku użytkowników, co ułatwia korzystanie z ekspresu w większym gospodarstwie domowym.
Czy można regulować gęstość pianki mlecznej?
Nie. Ekspres umożliwia regulację ilości mleka, ale nie pozwala na zmianę stopnia spienienia pianki.
Czy ekspres nadaje się do przygotowywania kaw mrożonych?
Tak. Jest to jedna z mocniejszych stron tego modelu. Ekspres oferuje dedykowane programy do kaw mrożonych, które działają stabilnie i nie są jedynie „zimną wersją” klasycznego napoju.
Jak często trzeba czyścić blok zaparzający?
Blok zaparzający powinien być regularnie wyjmowany i płukany pod bieżącą wodą. W zależności od zaleceń producenta wymaga także okresowego smarowania oraz stosowania tabletek odtłuszczających.